Podczas tworzenia tej strony nie ucierpiał żaden borsuk ani gronostaj. Takoż i ryjówka, sowa, ni szynszyla. Koty żadne też nie ucierpiały - i dobrze, bo wiadomo, że bez kota to nie robota. A jeśli jeszcze to czytasz, to albo masz dużo wolnego czasu (zazdroszczę), albo podoba Ci się ta strona (jest mi miło) - w razie czego śmiało pisz, bo wiem, kto takie robi).